Bo dobrze to wie, że porwę ją. I w sercu schowam na dnie, bo Ja uwielbiam ją, ona tu jest. I tańczy dla mnie. Bo dobrze to wie, że porwę ją. I w sercu schowam na dnie. Moja dziewczyna patrzy często w oczy me. I nie ukrywam, sprawia to przyjemność. Jak ją kocham, tylko moje serce wie.
Można powiedzieć, że motyw przewodni (początek, czyli tyle ile zdąży się odtworzyć). Wcześniej miałem kilka innych bo zmieniam raz na jakiś czas (raz na rok albo rzadziej). Ale żadne "śmieszne" dzwonki, bo są raczej żenujące. A na budzik do szkoły Blue is the colour, czyli hymn Chelsea Londyn, na inne okazje Tenacious D
Dzwonek Huawei jest dostępny do pobrania MP3 na telefon play; pause; Huawei alarma bongo Halo to ja twoj telefon. 23577 14713 565.18 KB. 2.
Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN pod redakcją Andrzeja Markowskiego (Warszawa 2004, s. 1261) w haśle uwielbiać (‘czcić, wielbić’) – poza połączeniem ktoś uwielbia kogoś (np. Maciek uwielbia swoją matkę) – odnotowuje użycie omawianego czasownika w znaczeniu ‘bardzo coś lubić’ i rekcji ktoś uwielbia coś, np.
Wysłany: 2012-12-30, 14:34 Odp: Weekend - Ona tańczy dla mnie. Ogólnie z tego co się orientuje jest to tonacja D, ale to nie robi różnicy. 4 4 -4 -3 4. Ja uwielbiam Ją. -5 5 -4 4. Ona tu jest. 4 -3 4 -4 4. i tańczy dla mnie.
mimpi suami minta cerai tapi istri menolak. Najlepsza odpowiedź anarhak odpowiedział(a) o 10:39: Green Day - American Idiot :D Odpowiedzi pati0006 odpowiedział(a) o 10:39 Nie mam dzwonka, mam wibrację. blocked odpowiedział(a) o 10:39 guns n' roses - paradise city . blocked odpowiedział(a) o 10:39 blocked odpowiedział(a) o 10:39 Metallica - Nothing Else Matters A day to remeber - Have Faith in me . Erodisco-T-raperzy z nad wisły... Mam to na dzwonek tak dla jaj xD Conor Maynard - " Can`t say no " blocked odpowiedział(a) o 10:40 Rise Against - Behind Closed Doors Piżama Porno - Moja Generacja :DDD What Makes You Beautiful - One Direction solówę Hazzy :) elthy odpowiedział(a) o 10:40 Evanescence - Call me when you' re sober. Ogólnie to Ewa Farna- Beautifull dayale mam dla kilku osób indywidualne piosenki ustawionee Contra Nes - Jungle :D gra mojego wczesnego dzieciństwa ^^ hushabye odpowiedział(a) o 10:41 Nicky Minaj -Super BassI love nicki minaj BEST HARDSTYLE MIX 2012 ! Grubson - Będąc sobą . ;D blocked odpowiedział(a) o 18:51 Teraz Open Your Eyes- Guano Apes mitsuki. odpowiedział(a) o 21:38 Peja - Kto ma renomę, ale chyba zmienię na Młody M - Nikt mi tego nie dał, nikt mi tego nie zabierze ;p Clown666 odpowiedział(a) o 21:43 W tej chwili mam Slipknot-Wait And Bleed ;) bmarcelb odpowiedział(a) o 23:11 Mike Candys 2012 ( If The World Would):D Ron Pope - A drop in the ocean ♥A jeszcze rano miałam Devlin ft Ed Sheeran - Watchtower. DEATHMAN odpowiedział(a) o 01:38 blocked odpowiedział(a) o 16:23 Ja mam 3 :DJak dzwoni przyjaciel/przyjaciółka to Sabaton - 40:1,Jak ktoś znajomy to Ghost Division też Sabatona,A jak jakiś debil którego mam numer przez przypadek to telefon krzyczy: Bejbe, bejbe! :D blocked odpowiedział(a) o 15:16 Mięsny jeż wykonawca: henryk :DxD Jennifer Lopez Feat. Wisin & Yader " Follow The Leader " ♥ . !A ty ? ♥ shakira waka wakalicze na naj <333 Foster The People - Pumped Up Kicks ;) mimikuki odpowiedział(a) o 20:33 kinga:)4 odpowiedział(a) o 14:20 Ja też uwielbiam zespół guns n roses tylko że na telefonie mam yesterdays kidedyśmiałam the garden miałam też 14 years i piękny cower since I dont have you. blocked odpowiedział(a) o 21:04 nicki minaj starships lovciam tą piosenkę Nicki Minaj - Pound The Alarm .♥ blocked odpowiedział(a) o 20:30 Karamba pocałuj mnie w dupe polecam blocked odpowiedział(a) o 13:51 blocked odpowiedział(a) o 15:14 Fit for Rivals - Crash . *-* Mru . Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
fot. Adobe Stock – Słuchaj, Beatka, mam dobrą nowinę – Justyna, moja współlokatorka, wpadła do pokoju jak burza. – Dostałam pracę w Holandii i za tydzień wyjeżdżam. Na razie tylko na pół roku, ale może uda się przedłużyć – z radości aż podskakiwała na tapczanie. – Wiesz, wreszcie odłożę trochę kasy i będziemy mogli z Wojtkiem urządzić sobie wesele. Nie cieszysz się?Trajkotała wesoło i jeszcze się dziwiła, że nie podzielam jej radości. Do głowy jej nawet nie przyszło, że zostawia mnie samą w wynajętym mieszkaniu, na które nawet do spółki z nią ledwie mnie stać. Pracowałam w sklepie za najniższą krajową, dorabiałam jako hostessa, ale i tak ledwie wiązałam koniec z końcem. – Co się martwisz, kochana – sukces tak pozytywnie nastroił Justynę, że widziała wszystko w różowych barwach. – Damy ogłoszenie w internecie i na pewno natychmiast ktoś się znajdzie. Mieszkanko jest super, każdy to zobaczy. Musiałam znaleźć kogoś na jej miejsce Nie byłam przekonana do tego pomysłu, ale nie miałam też za bardzo wyjścia. Tym bardziej że mój chłopak podzielał zdanie Justyny. Nie uśmiechało mi się mieszkanie z obcą osobą, lecz właśnie ze względu na niego zgodziłam się poszukać nowej współlokatorki. Sama nie dałabym rady opłacić mieszkania, a Michał niedawno obronił pracę magisterską i na razie był bezrobotny, więc musiał mieszkać razem z rodzicami. Planowaliśmy wspólną przyszłość, ale nie było nas jeszcze stać na samodzielność. Cóż, taki niestety los młodych w tym kraju. Ogłoszenie umieściłam na portalu społecznościowym i już wieczorem rozdzwoniły się telefony. Umówiłam się na początek z trzema dziewczynami. – Pomożesz mi wybrać kogoś odpowiedniego? – zapytałam Michała. – Jutro nie mogę – odparł. – Obiecałem pomóc ojcu w firmie. Mamy zawieźć towar. – A widząc moją zawiedzioną minę, dodał: – Na pewno sobie poradzisz. Zresztą lepiej się dogadacie same, tak po babsku. Facet by tylko przeszkadzał. W duchu przyznałam mu rację. Tylko by się laski speszyły. Już następnego dnia z niecierpliwością czekałam na kandydatki do wspólnego zamieszkania. Pierwsza okazała się dziewczyną nastawioną na balangowanie, której głównym zmartwieniem było to, czy sąsiedzi szybko wzywają policję, kiedy jest impreza. Skreśliłam ją od razu, bo chociaż sama lubię się czasem pobawić, to wieczne hulanki przerabiałam już w akademiku i miałam dość. Tym bardziej, gdy wracałam po całym dniu stania w sklepie. Ostatnia kandydatka wydawała się sympatyczna. Do czasu. Kiedy wyznała, że ma trzy koty, musiałam jej odmówić. Mam alergię i nie mogłabym mieszkać ze zwierzakami. Pozostała środkowa. Szczerze mówiąc, i tak wybrałabym właśnie ją. Od pierwszej chwili przypadła mi do gustu. Miałyśmy te same zainteresowania – lubiła ckliwe komedie romantyczne, latem jeździła w góry i nie znosiła brudnych talerzy w zlewie. – To dobry wybór – opowiadałam Michałowi z entuzjazmem. – Wprowadza się zaraz po wyjeździe Justyny. I czuję, że się zaprzyjaźnimy. Kamila jest w porządku. Nowa współlokatorka była idealna Michał śmiał się z mojego zapału, ale ja wiedziałam, że mam rację. Miałyśmy podobny gust, więc pożyczałyśmy sobie ciuchy, lubiłyśmy te same potrawy, więc mogłyśmy wspólnie gotować. Dzięki temu była szansa na oszczędniejsze życie. A do tego mogłyśmy gadać bez końca. Po kilkunastu dniach czułam się tak, jakbym znała ją całe życie. Zresztą to właśnie Kamila zwróciła moją uwagę na kilka spraw. – Wiesz, nie chcę się wtrącać – powiedziała pewnego wieczoru – ale czy ten twój Michał nie poświęca ci zbyt mało czasu? Myślałam, że będę musiała codziennie wychodzić, żeby wam nie przeszkadzać, ale nie zjawia się zbyt często. Zastanowiło mnie to. Rzeczywiście, tak było. Mój chłopak ciągle miał jakieś zajęcia. Najczęściej mówił o pracy z ojcem, ale przecież pieniędzy z tego nie miał żadnych. Czyżby mnie oszukiwał? Spytałam go o to i pokłóciliśmy się jak nigdy. Było mi przykro, ale Kamila wspierała mnie jak prawdziwa przyjaciółka. – Nie poddawaj się. Przecież walczysz o swoją przyszłość – mówiła, po czym przynosiła kolejną płytę z jakąś komedią, żeby poprawić mi nastrój. – Nie odzywaj się pierwsza, bo potem już zawsze ty będziesz musiała go przepraszać. Byłam jej wdzięczna za wsparcie. Tylko dzięki niej udawało mi się przetrwać kolejne dni bez Michała. A on nie dzwonił. – Nie będzie ten, to będzie inny – pocieszała mnie moja nowa przyjaciółka. – Widocznie miałaś rację. Oszukiwał cię. A jeśli tak, to nie zasługuje na taką fajną laskę jak ty. Trzeba siebie cenić, kochana! W głębi duszy nie było mi wcale do śmiechu W głębi duszy nie było mi wcale do śmiechu. Czułam się oszukana przez mężczyznę, z którym chciałam być już do końca życia. I którego nadal bardzo kochałam. Jak mógł mnie tak zostawić?! Przecież gdyby mu zależało, już dawno by zadzwonił, żeby wyjaśnić tę nieprzyjemną sytuację. A tu nic, żadnego znaku życia… Jakbyśmy się nie znali, jakby nie było tego całego roku razem. Kamila za wszelką cenę starała mi się pomóc. Byłam wdzięczna losowi, że zesłał mi ją właśnie w takiej trudnej chwili. Lecz kiedy zaczęła mnie namawiać na randkę ze swoim kolegą – odmówiłam. – Za wcześnie, nie dam rady. Nie chce widzieć żadnego innego faceta – tłumaczyłam jej, zajadając żal czekoladą. Moja przyjaciółka nie zamierzała jednak czekać. W sobotni wieczór przyszła z dwoma kolegami i oznajmiła, że robimy sobie małą domóweczkę. Na stół wyjechało czerwone wino i sery pleśniowe. Muszę przyznać, że było miło. Po drugiej butelce Kamila zniknęła w swoim pokoju z Darkiem, a mnie zostawiła sam na sam z Kubą. Naprawdę nie miałam ochoty na flirty, zresztą on chyba także, więc rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Wtedy zadzwonił dzwonek u drzwi. – To pewnie pizza – Kuba wstał i poszedł do przedpokoju, żeby otworzyć. – Zastałem Beatę? – usłyszałam głos Michała i zerwałam się od stołu, przewracając krzesło; nie byłam całkiem trzeźwa. – Widzę, że przychodzę nie w porę – stwierdził Michał na mój widok przez zaciśnięte zęby. – A raczej może w samą porę, żeby się przekonać, jak dobrze sobie radzisz beze mnie – i spojrzał wymownie na Kubę stojącego w głębi przedpokoju. Nie wiedziałam, co powiedzieć, jak wyjaśnić, że to nie tak, jak myśli… Tymczasem on już odwracał się, żeby odejść. Na szczęście drzwi drugiego pokoju otworzyły się i wyszła Kamila. Pewnie zaniepokoił ją hałas upadającego krzesła. Na jej widok Michał znieruchomiał i wytrzeszczył oczy, jakby zobaczył ducha. – Co… Co ona tutaj robi, do jasnej cholery?! – zapytał zdumionym głosem. – To jest właśnie Kamila, moja współlokatorka – przedstawiłam ją. – Nie zdążyliście się jeszcze poznać, ale… – To nie jest żadna Kamila, tylko Anka – parsknął zdenerwowany. Anka to wszystko uknuła Anka? Jedyna Anka, jaką kojarzyłam, to tylko ta z opowiadań mojego chłopaka. To była dziewczyna Michała. Zerwali podobno miesiąc wcześniej, zanim poznał mnie. Alkohol szumiał mi w głowie i nie mogłam ogarnąć całej sytuacji. – Chyba musimy porozmawiać – zdecydował Michał i wszedł do środka. – We troje – dodał, patrząc na chłopaków. Zrozumieli niezbyt delikatną aluzję i w ciągu minuty nie było po nich śladu. Nie mogłam uwierzyć w to, co potem usłyszałam. Okazało się, że Anka wszystko to uknuła. Zobaczyła moje ogłoszenie i postanowiła skorzystać z okazji. – Przecież wiesz, że nie przestałam cię kochać – krzyczała teraz do Michała. – Gdyby nie ona, wróciłbyś do mnie. Nawet nie chcę pamiętać tego wszystkiego, co jeszcze mówiła. Z każdą chwilą byłam coraz bardziej przerażona. Dobrze, że był przy mnie Michał. Dopilnował, żeby ta wariatka zabrała rzeczy, został ze mną do rana, a następnego dnia wymienił zamki. I… wprowadził się do mnie. Ojciec przyjął go do pracy, bo zawarli tę umowę, nad którą ostatnio tyle razem pracowali. Jaka byłam głupia. Uwierzyłam nowo poznanej dziewczynie, o której nic nie wiedziałam, a nie ufałam chłopakowi, który mnie kochał. Mało brakowało, a Anka zrealizowałaby swój chory plan. Czytaj także:„Wychowali mnie znerwicowana matka i ojciec alkoholik. Nie dziwię się, że nigdy nie będę normalna”„Mój mąż zdradził mnie z koleżanką naszej córki. Ona zaszła w ciążę, a on chce wyrzucić mnie z domu”„Anoreksja prawie zabrała mi córkę, a ja nic nawet nie zauważyłam...”„Jestem alkoholiczką. Zdarza mi się zasnąć w melinie, chociaż w domu czekają na mnie wystraszone dzieci”
Tekst piosenki: Ja uwielbiam dżem i gdy go jem on w brzuszku tańczy bo ten słodki dżem smaczniejszy jest od pomarańczy Ja uwielbiam dżem i gdy go jem on w brzuszku tańczy bo ten słodki dżem smaczniejszy jest od pomarańczy o o o o o o o o o o o o o o o o Bo wszystkie dzieci bardzo lubią, lubią dżem jego jedzenie sprawia im przyjemność kiedy do brzuszka trafi taki pyszny dżem wtedy do głowy przychodzi tylko jedno mamy ochotę tańczyć, bawić się rączki do góry, w lewo oraz w prawo bo pyszne dżem dużo energii daje nam i wszystkie dzieci chcą się wtedy bawić oooo ja lubię dżem i ja go zjem, bo lubię dżem Ja uwielbiam dżem i gdy go jem on w brzuszku tańczy bo ten słodki dżem smaczniejszy jest od pomarańczy Ja uwielbiam dżem i gdy go jem on w brzuszku tańczy bo ten słodki dżem smaczniejszy jest od pomarańczy o o o o o o o o o o o o oooo ja lubię dżem i ja go zjem, bo lubię dżem Ja uwielbiam dżem i gdy go jem on w brzuszku tańczy bo ten słodki dżem smaczniejszy jest od pomarańczy Ja uwielbiam dżem i gdy go jem on w brzuszku tańczy bo ten słodki dżem smaczniejszy jest od pomarańczy Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Kiedyś wszystko było proste. Do komunikacji tekstowej między komórkami używaliśmy SMS-ów, a na komputerze mieliśmy Gadu Gadu. Wraz z pojawieniem się smartfonów, wybór uniwersalnego komunikatora stał się większym wyzwaniem. Nasi znajomi mogą mieć Androida, iPhone lub Nokie z Windows Phone. Jedni wolą czatować na Fejsie, drudzy w Google, a cala reszta ma do wyboru dziesiątki innych aplikacji. Jaki komunikator na komórkę wybrać? O opinię poprosiliśmy naszych kolegów redaktorów z różnych wersji językowych Softonic. Zapytaliśmy ich nie o to, jaki jest najlepszy mobilny komunikator, ale o to, jakiego komunikatora rzeczywiście używają. To zasadnicza różnica. Przy wyborze komunikatora musimy bowiem zmierzyć się nie tylko z własnym gustem ale też z wyborami naszego kręgu znajomych. Oto lista ulubionych komunikatorów mobilnych redaktorów Softonic. Facebook: czatowanie w przeglądarce Merijn de Boer, Softonic NL Do zwykłej gadki-szmatki preferuje używać Facebooka przez przeglądarkę internetową na komputerze. Przyzwyczaiłem się do tego bardzo i nie przepadam za pisaniem na wirtualnej klawiaturze telefonu. Oczywiście kiedy potrzebuję, to wysyłam wiadomości na WhatsAppie , a nawet zdarzy mi się wysłać tradycyjnego SMS-a do mamy, ale wolę czatować na Fejsie. A tak przy okazji, to nie przepadam za Facebook Messengerem jako osobną aplikacją na telefon – to strata miejsca na ekranie. Voxer: Walkie Talkie na telefon James Thornton, Softonic EN Zawsze byłem wielkim fanem CB Radio, dlatego wybrałem aplikację Voxer. Rezem ze znajomi, którzy podzielają moją pasję, gadamy na Voxerze godzinami. To doskonała aplikacja dla ludzi, którzy nie mają czasu zadzwonić i prowadzić rozmowy w czasie rzeczywistym, a nie chce im się też ślęczeć nad wiadomościami tekstowymi. Wystarczy, że nagram swoją wiadomość na Voxerze i kolega odsłucha jej w dogodnym dla niego czasie. Aplikacja ma też tę zaletę, że kiedy się nudzimy, to możemy odsłuchać archiwum komicznych rozmów, których byliśmy twórcami. Jeśli bardzo tego chcemy, to za pośrednictwem Voxera możemy wysyłać także wiadomości tekstowe, zdjęcia lub dane naszej lokalizacji – zupełnie jak na Whatsapp. WhatsApp: Nie uda Ci się przed tym uciec! Cauê Llop, Softonic BR Starałem się oprzeć WhatsAppowi tak długo, jak mogłem. Po prostu nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego ludzi używają aplikacji, za którą co roku muszą płacić, owszem, jest to mała suma, ale jednak. Na rynku jest tyle darmowych rozwiązań. W końcu jednak uległem presji, zacząłem używać i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jakości tej aplikacji. Teraz używam WhatsAppa jako podstawowego mobilnego komunikatora i zupełnie mi nie przeszkadza konieczność uiszczenia rocznej opłaty. Avocado: aplikacja dla pary Radek Grabarek, Softonic PL Powiedzmy sobie to szczerze. Jeśli jesteśmy w związku, to 90 proc. naszej komunikacji przypada właśnie na tę wybraną osobę. Niezależnie, czy komunikujemy się przez czat, komunikator czy SMS. Dlatego wybrałem aplikację Avocado. Umożliwia ona komunikację tylko z jedną osobą, ale nie ogranicza się tylko do czatu, wysyłania wiadomości czy zdjęć. Możemy współdzielić listy zadań, kalendarz z ważnymi datami (rocznice?) oraz galerie zdjęć. To bardzo praktyczne. Co ważne, Avocado umożliwia zabezpieczenie aplikacji hasłem. Wprowadzamy je, kiedy otwieramy program oraz kiedy nie jesteśmy aktywni przez 10 sekund. Dzięki temu naprawdę prywatne wiadomości, pozostaną takie jakie chcieliśmy aby były – prywatne. Jeśli z jakiegoś powodu nie lubisz awokado, możesz wypróbować podobną aplikację zwaną Couple. Kartki pocztowe: chwilę, przecież to jest offline! Marina Cappannini, Softonic IT Może kartki pocztowe i papierowe listy nie są już w modzie, ale ja uwielbiam komunikować się z bliskimi właśnie w ten sposób. Tylko tyle wystarczy, aby powiedzieć “Myślę o Tobie, nawet kiedy jestem na drugim końcu świata”. Taka kartka jest bardziej osobista i podkreśla, że nam na kimś zależy. Dodatkowo pisanie na papierze jest bardzo przyjemne! Trzeba zachowywać takie zwyczaje, dlatego wyłamię się z tego zestawienia i nie podam żadnej aplikacji do wirtualnej komunikacji 😉 WhatsApp: ponieważ nie lubię dzwonić Samuel Marc, Softonic FR Nie cierpiałem rozmów telefonicznych. Kocham za to komunikację tekstową, nic więc dziwnego, że polubiłem WhatsApp. Prawie wszyscy moi znajomi jej używają. Mogę szybko podzielić się z nimi także zdjęciami, kontaktami a nawet udostępnić swoją lokalizację. Ale tak naprawdę, to to co lubię najbardziej w tej aplikacji, to możliwość spamowania znajomych niezliczonymi emotikonami! wszystkie komunikatory w jednym Markus Kasanmacheff, Softonic DE Skype, ICQ, Yahoo, Google Chat, Facebook – to jest chaos! Każdy używa innego komunikatora lub sieci społecznościowej. To może denerwować. Zmęczyło mnie przekonywanie znajomych jaki jest najlepszy komunikator. Zamiast nieustannych potyczek słownych wybrałem Posiada on aplikacje na iOS, Android, BlackBerry, smartfony Nokia oraz aplikacje internetową działającą w przeglądarce. Teraz mam wszystkie czaty i komunikatory w jednym. WhatsApp: ponieważ wolę rozmawiać z kimś, niż z samym sobą Sergio Reseco, Softonic ES W ciągu ostatniego roku testowałem ponad 10 różnych mobilnych aplikacji do czatowania. Jedne aplikacje miały fajne to, a drugie tamto. Skończyło się jednak na tym, że wróciłem do WhatsApp z jednego prostego powodu. Wolę rozmawiać z moimi znajomymi niż z samym sobą. Po prostu wybrałem aplikację, której używają moi znajomi. Przeczytaj także: Najlepsze komunikatory na Android Czy GG na telefon stanie się polskim WhatsAppem? Jaki jest Twój ulubiony mobilny komunikator? Również może Cię zainteresować
Witam Was kochani ! Tak to już jest,że po lecie przychodzi jesień a z nią coraz dłuższe wieczory ,podczas których możemy sobie troszkę wiecej podłubać swoich robótek . Ostatnio będąc na zakupach w Biedronce kupiłam pestki dyni ,które jak wiadomo są bardzo zdrowe i posiadają słynną witaminkę młodośći wiele innych cennych dla zdrowia i urody sobie wieczorkiem na telewizji łuskając te zdrowe ziarenka i przypomniało mi się jak w latach młodości robiliśmy z tych pestek różne obrazki . Nie mogąc się powstrzymać musiałam coś z nimi zrobić koniecznie .Oczywiście padło na kwiaty,które jak większość z Was wie robię z czego się tylko da. A ponieważ w tym roku nie robię nic z udziałem samej dyni to moja propozycja na jesienne dekoracje będzie typowo pestkowa. Kwiatki te robi się przede wszystkim bardzo szybko i myślę że są bardzo ciekawe . Można z nich robić różne dekoracje,obrazki,wstawiać do wazonu itd. A teraz zaczynamy : Najważniejsze elementy to pestki ,klej na gorąco i jakieś dodatki jako środki kwiatów. KWIATEK Z kartonu wycinamy koło o średnicy 5 cm Przeklejamy do niego nasiona ,ale tą szerszą częścią i tak robimy kilka rządków dookoła,aż dojedziemy do środka Jako środek mogą nam posłużyć ziarna kukurydzy czy jarzębina ,ale mogą też być jakieś koraliki czy ziarenka kawy -Następnie odwracamy na drugą stronę i również robimy jeden lub dwa okrążenia pestkami ,aby uzyskać kwiaty mniej spłaszczone a bardziej rozłożyste. -na środku czymś ostrym należy zrobić dziurkę ,aby wszedł nam patyk lub jakiś drut,który należy przykleić lub umocować w inny sposób -z zielonego papieru technicznego wycinamy koło ,robimy z niego mały stożek Na patyk zakładamy stożek, wykańczamy paskiem zielonego papieru lub krepiny , Dorabiamy listki i kwiatek gotowy KWIATEK CZYLI PĄCZEK BĄDŹ RÓŻA -Aby zrobić taką wersję kwiata bądź pączka potrzebujemy troszkę papieru toaletowego z którego robimy małą kulkę i obwiązujemy ją sznurkiem czy nitką - tutaj nasiona przyklejamy odwrotnie ,nie jak poprzednio od zaczynamy od samej góry od 2 pestek, na których będziemy budować kolejne warstwy -aby sobie ułatwić pracę i nie poparzyć się klejem poszukajmy w domu coś co nam ułatwi przytrzymanie kulki ,ja użyłam do tego celu dziury w nożyczkach,ale równie dobrze może to być jakaś nakrętka Jedziemy tak do dołu (pamiętając o przyklejaniu tej ostrej części pestki ) aż pod spodem pestki ułożą się w taki kwiatek z pustym środeczkiem Teraz jak poprzednio dorabaimy przylistki wycinając koło z papieru ja je powycinałam troszkę nieregularnie nożyczkami fantazyjnymi dorabiamy łodygę ,listki i kolejny kwiat gotowy Mam nadzieję ,że pomysł się Wam spodoba,zapraszam więc na zakupy i podpowiem Wam ,że w Biedronce niecały kg pestek dyni kosztuje niecałe 2 zł a ile z tego kwiatów wyjdzie to hoho:) A żeby nie było tak łyso, że sam kurs,to zrobiłam mały bukiecik z tych kursowych kwiatków . Niestety nie zdążyłam dorobić( jak to mam w zwyczaju) jakiegoś wazonika zbyt dużo obowiązków mi się nazbierało na raz,dlatego prezentacja kwiatów jest w znanym już części z Was wazonie z patyczków klik A także zwykłym wazonie pasującym kolorystycznie do kwiatów Kolejna praca z udziałem tych pestek już powstała ,niestety dziś nie zdążę Wam pokazać bo zdjęcia nie są porobione a i czas mnie pogania Na dniach z pewnością pokażę zastosowanie tych kwiatów w innej pracy . Mam tylko nadzieję,że nie macie dość moich kursów i z chęcią je czytacie . Bardzo mnie również cieszy fakt ,że anonimowe osoby korzystają z kursów jakie robię ,wykorzystują pomysły w swojej pracy,w szkole czy przedszkolu ,bo takie sygnały dochodzą do mnie bardzo często . To chyba jest największa nagroda za trud włożony w napisanie i opracowanie takiego kursu. Teraz już się żegnam z Wami dziękując za wszelkie ciepłe słowa i komentarze pod moimi postami Trzymajcie się kochani ! DANUTKA:)))
ja uwielbiam ją dzwonek na telefon