Na liście uczestników pojawiło się kilka zespołów ze światowej czołówki, a obok nich zobaczyliśmy kilka lokalnych drużyn. W trakcie fazy grupowej IEM Sydney nie obyło się bez niespodzianek. Największym rozczarowaniem niewątpliwie okazał się słaby występ North, które pożegnało się z turniejem już po dwóch dniach zmagań. Wówczas zespół z Bawarii poinformował o dwóch testmeczach. Odbędą się one w Lesznie, a ich rywalami będą brązowi medaliści ubiegłego sezonu Bauhaus-Ligan – Rospiggarna Hallstavik. Będzie to element przygotowań do rozpoczynającego się za niedługo sezonu, a jednocześnie jedyna szansa na sprawdzenie formy zawodników Niepokonana w tym sezonie u siebie Jagiellonia podejmie w niedzielę Radomiaka Radom w spotkaniu 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. "To będzie mecz dwóch drużyn, które chcą atakować" - przewiduje szkoleniowiec białostoczan Adrian Siemieniec. Relacja i wynik na żywo meczu Jagiellonia Białystok - Radomiak Radom na Polsatsport.pl. dodatkowy mecz ★★★ DERBY: mecz dwóch lokalnych drużyn ★★ FINAŁ: bieg lub mecz o złoty medal ★★★ KADRA: zawodnicy powołani na mecz ★★★ MIKST: tenisowy mecz dwoje na dwoje ★★★ REMIS: mecz bez zwycięstwa ★★★ SKŁAD: ustalany przez trenera na mecz ★★★ WSADY: zdobią mecz koszykówki ★★★ BOISKO TOWARZYSKIE SPOTKANIE DWÓCH DRUŻYN MAJĄCE CHARAKTER SZKOLENIOWY - 5 - 17 liter - Hasło do krzyżówki. 🔔 Wyszukiwarka haseł do krzyżówek pozwala na wyszukanie hasła i odpowiedzi do krzyżówek. Wpisz szukane "Definicja" lub pole litery "Hasło w krzyżówce" i kliknij "Szukaj"! mimpi suami minta cerai tapi istri menolak. Adrian WieczorekSezon 2021/2022 stał się historią. Drużyny rozegrały właśnie 26 kolejkę w klasie A i B. Emocji nie zabrakło mimo wysokich temperatur. Zapraszamy na ostatnie podsumowanie naszych Kwilcz (klasa A)Prawdziwy dreszczowiec rozegrał się w Golęczewie na boisku przy ulicy Dworcowej. Dwie strony stanęły naprzeciw siebie, a cel był jeden: utrzymanie w klasie był wyrównany z obydwu stron, lecz jako pierwsi wynik otworzyli gospodarze. Na 1:0 trafił Anton Kutsenko. Po zmianie stron ten sam zawodnik zdobył bramkę na 2:0 i to GKS na ten moment opuszczał strefę spadkową. Jak na ostatnią kolejkę przystało i stawkę spotkania, zawodnicy nie oszczędzali się i zarówno jedna, jak i druga strona była upominana kartkami. Rzemieślnik trafił dopiero dwadzieścia minut przed końcem. Zawodnik z Golęczewa wpakował piłkę do własnej bramki. Złapanie kontaktu dało impuls do ataku, co się opłaciło w późniejszych minutach. Na 2:2 trafił Sławomir Pertek, a chwilę przed końcem, szale zwycięstwa przechylił Norbert Pertek. Trzy punkty wróciły do Kwilcza, dając utrzymanie, a GKS Golęczewo w ostatecznym rozrachunku spada do klasy B. Wraz z GKS-em, z A klasą pożegnał się Orkan Objezierze i KS Sieraków (klasa B)Na tapetę trafia zaległy mecz 25 kolejki z Orłem Słopanowo. Mecz rozegrany został w środę o godzinie 18:30. W meczu padło aż siedem bramek, ale ostatecznie Warta wróciła bez punktów z gminy Obrzycko. Warta potrafiła ze stanu z 3:1 doprowadzić do 3:3, lecz niestety straciła bramkę w ostatnich minutach dla Warty zdobywali: Patryk Gapski, Kamil Cop, Sebastian Chrzypsko Wielkie (klasa B)Płomień rozgrywał swój mecz w sobotę o 16:00, a nie tak jak reszta zespołów, obligatoryjnie w niedzielę o 12:00. Swój ostatni mecz w sezonie rozgrywali w Bytyniu z KS Gaj Wielki. Gospodarze tego meczu jeszcze mieli zachować dobry rezultat na koniec sezonu, więc ten mecz miał charakter poprawienia swoich statystyk. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:2, a w drugiej bardziej skuteczni byli gospodarze i mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 7:3. Bramki dla Płomienia Chrzypsko Wielkie zdobyli: Adam Ślusakowicz dwie oraz Artur II Międzychód (klasa B)Mecz dwóch drużyn z czołówki tabeli. Warta II rozgrywała mecz na ciężkim terenie w Bininie. Tylko jedna drużyna wywiozła stamtąd komplet punktów i były to Orły Pniewy. Atut boiska był kluczowy i to Grom Binino był stroną ofensywną w tym spotkaniu. Do 70 minuty Grom prowadził aż 4:0. Jedynie jak odpowiedziała Warta to gol w 80 minucie autorstwa Mariusza Dziurleji. Niestety, podopieczni Patryka Dacha wrócili do domu bez zdobyczy Sieraków - Orzeł Łowyń (klasa B)Mecz idealnie wpasowujący się w realia ostatniej kolejki. Warta chciała zrewanżować się za wynik w Łowyniu, a Orzeł chciał za wszelką cenę utrzymać siódme miejsce w tabeli. Świetnie w mecz weszli gospodarze. W ósmej minucie w polu karnym fauluje Dominik Genc i sędzia tego spotkania, Patryk Wyrębski, wskazuje na jedenasty metr. Pewnie wykorzystuje go Bertrandt i Warta wyszła na prowadzenie. Minutę później nieco wysuniętego bramkarza Orła dostrzegł Igor Przybylak i obrońca Warty huknął jak z armaty z wysokości czterdziestego metra, podwyższając wynik spotkania na 2:0. Orzeł od razu odpowiedział golem autorstwa Pawła Kustra, który wykorzystał lukę w obronie. Podopieczni Sławomira Hajdamowicza najprawdopodobniej głową byli jeszcze gdzieś indziej, ponieważ w 17 i 23 minucie już było 4:1. Dwa trafienia zaliczył Bertrandt i automatycznie zrównał się liczbą bramek z liderującym Maciejem Gieremkiem. Blisko podwyższenia prowadzenia był Łukasz Szopny, lecz piłka po próbie wkręcenia z rzutu rożnego wylądowała na poprzeczce. Po czwartej straconej bramce Orzeł dopiero się ocknął. Za strzelanie wziął się Paweł Kuster i to właśnie wychowanek Warty Sieraków skompletował hattricka, jednocześnie doprowadzając stan rywalizacji na 3:4. Pod koniec pierwszej połowy swoją okazje w końcu wykorzystał Gieremek i w Sierakowie faktem stał się wynik remisowy. Aż osiem bramek zobaczyliśmy w pierwszej drugiej odsłonie obie drużyny obniżyły loty, nie szturmując bramki przeciwników. Wysoka temperatura na boisku nie była zwolennikiem płynnej i równej gry przez całe dziewięćdziesiąt minut. Bramkę zobaczyliśmy kwadrans po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę. Mocnym strzałem w długi róg popisał się Gieremek i drużyna z Łowynia po raz pierwszy wyszła w tym meczu na prowadzenie. Im dłużej trwał mecz, tym coraz ciężej grało się na stadionie przy ulicy Dworcowej. Pod koniec meczu to Orzeł przycisnął i zabrakło tylko szczęścia, aby przypieczętować wynik w regulaminowym czasie gry. Próbował między innymi Maciej Gieremek, Mikołaj Kowalczyk, czy wprowadzony w drugiej połowie Karol Majchrzak. Kropkę nad i dopiero w doliczonym czasie gry postawił Gieremek, który na raty pokonał Krzysztofa Pluskotę. Ostatecznie wynik powtórzy się z Łowynia, przy czym to goście wracali w lepszych nastrojach do domu, a Maciej Gieremek, z 39 trafieniami, został najlepszym strzelcem PROTON klasy B w grupie 3. Szczegółowe podsumowanie w najbliższych ofertyMateriały promocyjne partnera Liga Konferencji, 1. runda eliminacji Koniec meczu 2022-07-14 17:00 Akademija Pandev Lechia Gdańsk Dziękujemy za śledzenie naszej relacji i życzymy miłego wieczoru! Lechia Gdańsk przechodzi dalej i już za tydzień zmierzy się z austriackim Rapidem Wiedeń w 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy. Oby dzisiaj do Lechii, Lecha i Rakowa dołączyła także Pogoń Szczecin! Koniec meczu w Skopje! Lechia Gdańsk wygrywa 2:1, a w dwumeczu aż 6:2 i awansuje do 2. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Dimitar Mitrovski został ukarany żółtą kartką. Co najmniej cztery minuty doliczone do drugiej części meczu. W końcówce meczu Lechia Gdańsk utrzymuje się przy piłce i wybija z głowy rywalom wszystkie argumenty. Flavio Paixao dostał piłkę w polu karnym gospodarzy, minął rywala i zagrał wprost do Rafała Pietrzaka, a ten w stuprocentowej sytuacji precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce! GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!! Rafał Pietrzak daje prowadzenie Lechii Gdańsk i goście są bardzo blisko zwycięstwa! Ostatnia zmiana w zespole Lechii Gdańsk. Jan Biegański zmienił Jakuba Kałuzińskiego. W Lechii Gdańsk Rafał Pietrzak zmienił Ilkaya Durmusa. Natomiast Sashko Pandev, czyli brat Gorana Pandeva, zmienił Kristjana Velinovskiego. Dwie zmiany w zespole gospodarzy. Vane Krstevski zmienił Dusana Joković. Chwila przerwy na uzupełnienie płynów. Ilkay Durmus dośrodkował w pole karne gospodarzy do Flavio Paixao, ale ten nie zdołał oddać celnego strzału. Lechia rozpocznie grę z rzutu wolnego w środku pola po faulu jednego z graczy gospodarzy. Ostatnie minuty meczu nie są zbyt interesujące. Lechia Gdańsk uważa na błędy w defensywie i nieco oddała inicjatywę, jednak gospodarze nie potrafią skorzystać z posiadania piłki. Natomiast Christian Clemens pojawił się za Macieja Gajosa. Dassekou Diabate zmienił Kacpra Sezonienko W Lechii Gdańsk Flavio Paixao pojawia się w miejsce Łukasza Zwolińskiego Dimitar Trajkov pojawił się w miejsce Ilija Donova Dwie zmiany w zespole gospodarzy. Martin Gjorgievski zmienił Gorana Tomovskiego Jakub Kałuziński stracił piłkę pod własną bramką, piłkę przejęli gospodarze, ta trafiła do Dimitara Mitrovskiego, który w czystej sytuacji z łatwością umieścił piłkę w bramce! GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!! Dimitar Mitrovski doprowadził do wyrównania! Mniej intensywna ta druga połowa meczu. Widać, że upał w Macedonii dał się we znaki piłkarzom w pierwszej części spotkania. Ponownie Łukasz Zwoliński stanął przed szansą na zdobycie bramki, ale snajper Lechii uderzył bardzo niecelnie. Ilkay Durmus został ukarany żółtą kartką za intencjonalne zagranie ręką. Na początku drugiej połowy meczu Lechia Gdańsk prowadzi grę, ale poza indywidualną akcją Łukasza Zwolińskiego, niewiele z tego wynika. Łukasz Zwoliński pokusił się o indywidualną akcję, minął rywala i wyszedł san na sam z bramkarzem rywala. Jednak napastnik Lechii uderzył wprost w bramkarza gospodarzy! Rozpoczynamy drugą połowę! Piłkarze obu drużyn wracają na murawę stadionu w Skopje. Za moment wznowimy rywalizację. Na relację z drugiej części meczu zapraszamy już za kilkanaście minut. Koniec pierwszej połowy meczu w Skopje. Do przerwy Lechia Gdańsk prowadzi z Akademiją Pandev 1:0 po bramce Macieja Gajosa. David Stec dostał piłkę w polu karnym gospodarzy, oddał mocny, ale bardzo niecelny strzał. Do pierwszej połowy meczu arbiter doliczył co najmniej cztery minuty. Maciej Gajos ponownie oddał strzał z dystansu, ale tym razem zdołał interweniować bramkarz gospodarzy. Kacper Sezonienko popędził prawą stroną boiska, dograł w pole karne, a tam minimalnie z piłką minął się Łukasz Zwoliński! Nikolce Sarkoski zdecydował się na strzał z dystansu, ale nie zrobił to tak precyzyjnie jak Maciej Gajos i Lechia rozpocznie od rzutu z autu. Maciej Gajos minął z łatwością rywala w środku pola i zdecydował się na niesygnalizowany strzał z dystansu, piłka wpadła do bramki gospodarzy, a bramkarz nie miał żadnych szans na interwencję! GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!! Maciej Gajos otwiera wynik meczu w Skopje! Lechia prowadzi 1:0! Ilija Donov został ukarany żółtą kartką za faul w środku pola. Dośrodkowanie w pole karne Lechii tym razem bez zagrożenia. Teraz David Stec nie podnosi się z murawy. Czas na przerwę na uzupełnienie płynów. Ilkay Durmus dośrodkował z rzutu rożnego, ale żaden z jego partnerów nie zdołał oddać strzału na bramkę rywali. Lechia Gdańsk wywalczyła rzut rożny po akcji prawą stroną boiska. Gospodarze wznawiają grę. Kolejne starcie w środku pola. Ponownie Łukasz Zwoliński i Dime Dimov ucierpieli i leżą na murawie. Dimitar Mitrovski uderzył bardzo wysoko ponad bramką gości. Kristijan Velinovski został sfaulowany blisko pola karnego Lechii. Będzie szansa dla gospodarzy na kolejne zagrożenie bramki Lechii. Łukasz Zwoliński ucierpiał w środku pola po starciu z jednym z rywali. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ponownie zakotłowało się pod bramką Dusana Kuciaka, ale polski zespół obronną ręką wyszedł z tej sytuacji! Ilkay Durmus dośrodkował w pole karne rywali na głowę Łukasza Zwolińskiego, ale ten nie zdołał skierować piłki do bramki rywali. To powinna być bramka dla Akademiji Pandev! Dusan Kuciak fantastycznie interweniował po dwóch uderzeniach rywali z okolic pola bramkowego! Potężne uderzenie z dystansu Dimitara Mitrovskiego w kierunku bramki Dusana Kuciaka, ale piłka o niewielką odległość minęła słupek bramki! Prostopadłe podanie w kierunku Davida Steca, ale ten nie zdołał dopaść do piłki. Kolejne zagranie w pole karne Lechii i ponownie z problemami Dusan Kuciak wybija piłkę poza własną "szesnastkę". Ilkay Durmus próbował dośrodkować piłkę w pole karne gospodarzy, ale zagrać poza linię końcową boiska. Teraz do piłki dopadł Maciej Gajos, zdecydował się na sytuacyjne uderzenie, ale zrobił to bardzo niedokładnie. Piłka w polu karnym gospodarzy trafiła do Kacpra Sezonienko, ale ten z bliskiej odległości uderzył wprost w rywala. W odpowiedzi zagranie na pole karne gości, tam próbował interweniować Dusan Kuciak, ale nie trafił w piłkę, jednak napastnik Akademiji zamiast powalczyć o piłkę próbował symulować. Conrado zagrał prostopadłe podanie do Łukasza Zwolińskiego, ale napastnik Lechii nie zdołał dopaść do piłki. Rozpoczynamy rywalizację! Piłkarze obu drużyn pojawiają się już na murawie stadionu w Skopje. Na moment rozpoczniemy rywalizację. W 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy prawdopodobnie Lechia Gdańsk zmierzy się z austriackim Rapidem Wiedeń. Tak prezentuje się skład Lechii Gdańsk na to spotkanie: Wydaje się, że Lechia Gdańsk w pierwszym meczu raczej już zapewniła sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek. Jednak dzisiaj gospodarze będą starali się wygrać żeby zmazać plamę z pierwszego meczu. Pojedynek zapowiada się naprawdę ciekawie. W pierwszym meczu obu drużyn Lechia wygrała aż 4:1 po trzech bramkach Flavio Paixao i trafieniu Łukasza Zwolińskiego. Jednak głównie w pamięci wszystkich pozostały bardzo niemiłe obrazki z trybun, kiedy to przez zamieszki kibiców arbiter musiał przerwać spotkanie. Witamy serdecznie! W rewanżowym meczu 1. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy Lechia Gdańsk w meczu wyjazdowym zmierzy się z macedońską Akademiją Pandev. Na relację na żywo z tego spotkania zaprasza Państwa bardzo serdecznie Bartosz Głąb. Kibice ŁKS Łódź mają nadzieję, że ich ulubieńcy w końcu przerwą pasmo niemocy i zgarną choćby punkt w niedzielnej konfrontacji o pierwszoligowej punkty w Tychach. Kibice łodzian czekają na wyjazdowy triumf swoich ulubieńców od 8 maja, czyli od wygranej w Polkowicach z Górnikiem 2:0 (2:0). Na pewno tyszanie są w zasięgu zespołu trenera Kazimierza Moskala, tym bardziej, że szkoleniowiec ma do dyspozycji wszystkich najlepszych zawodników. W ostatnich dwóch pierwszoligowych sezonach ŁKS zremisował w Tychach dwa razy po 1:1 (0:0). Porażka postawiłaby łodzian w nieciekawej sytuacji, bo przecież byłaby to już druga w tym sezonie przegrana. Łodzianie koniecznie muszą szukać niedzielnego starcia będzie Wojciech Myć z Lublina, który w poprzedniej kolejce prowadził starcie spadkowicza z PKOEkstraklasy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza z Odrą Opole (2:1). W poprzednich rozgrywkach był natomiast rozjemcą w dwóch ekstraklasowych potyczkach oraz 14 pierwszoligowych. Co ciekawe prowadził spotkanie łodzian w Tychach (1:1) oraz w Jastrzębiu (1:1). ąI LIGA 2. kolejka. Piątek (22 lipca): Resovia Rzeszów - Wisła Kraków (godz. Skra Częstochowa - Chojniczanka Chojnice (18, mecz w Bełchatowie). Sobota (23 lipca): Arka Gdynia - Zagłębie Sosnowiec ( Chrobry Głogów - Ruch Chorzów (20), Puszcza Niepołomice - Stal Rzeszów (15). Niedziela (24 lipca): Górnik Łęczna - Sandecja Nowy Sącz (15), GKS Katowice - Bruk-Bet Termalika Nieciecza (18), GKS Tychy - ŁKS Łódź ( Poniedziałek (25 lipca): Odra Opole - Podbeskidzie Bielsko-Biała (18). III liga (GRUPA 1.)Trzecioligowe drużyny naszego regionu mają zaplanowane na weekend mecze sparingowe. Ciekawa konfrontacja czeka w niedziele piłkarzy Unii Skierniewice. Podopieczni trenera Dawida Kroczka zmierzą się bowiem z beniaminkiem II ligi Polonią Warszawa, której trenerem jest Rafał Smalec, poprzednio pracujący w Łowicz zmierzy się natomiast z Hutnikiem Warszawa (IV liga mazowiecka). W ekpie z Łowicza pojawiło się trzech nowych piłkarzy. Bramkarz Mateusz Wlazłowski grał ostatnio w Unii Skierniewice, a poprzednio Warcie Sieradz. Zawodnik jest jednak wychowankiem Widzewa Łódź. W pierwszej drużynie nie zdołał jednak zadebiutować. Marek Grądzki grał w UKSSMS Łódź, a Dawid Flaszka w Podhalu Nowy Targ (grupa czwarta III ligi). Jest natomiast wychowankiem LUKSGomunice, ale występował również w GKS Bełchatów (jeden mecz w ekstraklasie) oraz Sandecji Nowy Sącz. Gracz ma na koncie kilkadziesiąt spotkań w I kolei w Lechii Tomaszów Mazowiecki trenuje Marcel Myszka, który w minionym sezonie był w pierwszoligowej Resovii (dwa mecze o punkty).Iii LIGA (grupa 1.)Sparingi drużyn z województwa łódzkiego. Sobota (23 lipca): Lechia Tomaszów Mazowiecki - Wisła II Płock (IV liga mazowiecka, godzina 12), Pogoń Nowe Skalmierzyce - Warta Sieradz (15), Zawisza Bydgoszcz - ŁKS II Łódź (13), Hutnik Warszawa - Pelikan Łowicz (10). Niedziela (24 lipca): Unia Skierniewice - Polonia Warszawa (11). Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera W sobotę, 16 lipca, na Liwocz Arenie w Kłodawie odbył się mecz charytatywny Samorządowiec Cup o Puchar Burmistrza Kołaczyc i Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kołaczycach. Na boisku piłkarskim zmierzyły się reprezentacje sąsiadujących gmin Brzysk i Kołaczyc. Cel był szczytny – zbiórka na rzecz Domu Dziecka w Kołaczycach. Zebrano 2850 imprezy sportowej był radny Rady Miejskiej w Kołaczycach Piotr Gozdecki, znany z wielu społecznych inicjatyw. Pomysł podchwycił wójt Gminy Brzyska Rafał Papciak i zaprosił na Liwocz Arena w Kłodawie sąsiadów, u których stadion Ostoi jest w przebudowie. Samorządowiec Cup, reklamowany jako „wielki mecz przyjaźni między gminami Brzyska i Kołaczyce”, taki był w Lubimy angażować się w sportowe inicjatywy charytatywne. Sąsiadujemy od zawsze, więc tym bardziej chcemy takie mecze przyjaźni i inicjatywy popularyzować między naszymi gminami– podkreśla wójt Rafał Papciak. - Miejmy nadzieję, że pomysł radnego Piotra Gozdeckiego, żeby zacząć rozgrywać mecze samorządowe, wypali i inni nasi koledzy z powiatu jasielskiego też zaczną grać podobne mecze o celu charytatywnym. Może kiedyś powstanie liga samorządowa– dodał drużyn byli gospodarze obu gmin. Wójt Rafał Papciak, który nie grał w piłkę w żadnym klubie, bardzo często bierze udział w meczach charytatywnych. Na Ukrainie zagrał w reprezentacji samorządów. Występuje jako bramkarz. – Zawsze lubiłem stać na bramce, bo nie lubiłem biegać. Dzisiaj też mam kontrakt podpisany na puszczenie trzech bramek– śmiał się przed meczem na rozgrzewce Rafał burmistrz Kołaczyc Stanisław Żygłowicz w młodości był zawodnikiem drużyn z Lipnicy Dolnej i Brzysk oraz Czarnych Jasło. Najczęściej występował w drugiej linii jako pomocnik. Gdy był zawodnikiem Czarnych to grał przeciwko Grzegorzowi Lacie, wtedy młodziutkiemu zawodnikowi, wchodzącemu dopiero do rezerw Stali Mielec. – Byłem zawodnikiem uniwersalnym. A tutaj ostatni raz grałem 52 lata temu– zaznaczył burmistrz, który długie lata prezesował Ostoi Liwocz Arenie było uroczyście i patriotycznie. Pierwszy gwizdek sędziego poprzedził Mazurek Dąbrowskiego, zaśpiewany przez uczestników meczu i publiczność. Wystąpiły również mażoretki Migotki z Gminnego Ośrodka Kultury w Kołaczycach, odnoszące ostatnio wiele sukcesów na różnych przeglądach i wszystkim dopisywały przed „wielkim meczem przyjaźni”. Obaj kapitanowie skompletowali składy. Zdecydowanie liczniejszą kadrę mieli gospodarze, co nie było bez znaczenia z każdą upływającą minutą i coraz większym zmęczeniu samorządowców, którzy wcielili się w rolę piłkarzy. W obu drużynach zagrali radni, urzędnicy, strażacy, policjanci, nauczyciele, prezesi klubów sportowych, trenerzy, a nawet sędzia piłkarski. Umiejętności futbolowe były zróżnicowane, ale w tym meczu chodziło przede wszystkim o dobrą zabawę. Wynik był sprawą drugorzędną, chociaż ambicji i determinacji zawodnikom nie można było odmówić. Kości jednak nie trzeszczały, wszyscy zagrali fair, na zupełnym luzie, zawodnicy wzajemnie się szanowali, dlatego nie było negatywnych emocji. Pecha miał – o ironio losu - pomysłodawca meczu Piotr Gozdecki, który w końcówce zawodów skręcił Brzysk umiejętnie kierował z perspektywy bramki Rafał Papciak. Wskazówki i podpowiedzi wójta były na tyle trafne, że drużyna Gminy Brzyska bardzo długo zachowywała czyste konto. Kołaczyce miały chwilami optyczną przewagę, ale niewiele z niej wynikało. Najczęściej nie trafiali w bramkę, a w obrębie pola karnego ofiarnymi interwencjami popisywał się Rafał Papciak. Mniej, ale zdecydowanie groźniejsze sytuacje podbramkowe w I połowie meczu miały Brzyska. Po zejściu z boiska burmistrza Stanisława Żygłowicza, taktyka Kołaczyc się załamała i zanim przegrupowali ustawienie, to stracili bramkę. Gola dla Brzysk zdobył Radek Gajda i taki wynik utrzymał się do końca I była zbawienna dla obu drużyn, bo akurat zza chmur wyjrzało słońce. Na szczęście dla zawodników świeciło krótko. Kołaczyce doprowadziły do wyrównania po strzale Mirosława Nocka, ale gospodarze zaatakowali zdecydowanie. Ponownie Radek Gajda wyprowadził Brzyska na prowadzenie. Szczególnie napsuł sporo krwi przyjezdnym Piotr Wojdyła, który z kilku okazji wykorzystał jedną i było już 3-1 dla miejscowych. Stanisław Wypasek robił co mógł w kołaczyckiej bramce, żeby powstrzymać rozpędzoną ekipę meczu należała do Kołaczyc, które po golach Pawła Hapa i Mateusza Rogaczewskiego doprowadziły do remisu 3-3. Większe doświadczenie, umiejętności, a przede wszystkim przeszłość ligowa Adama Iwanickiego, Stanisława Nowaka czy Pawła Nowaka miały niebagatelne znaczenie. Motorem napędowym akcji ofensywnych był Mateusz w regulaminowym czasie mecz zakończył się remisem, postanowiono zwieńczyć dobrą zabawę serią rzutów karnych. Kołaczyce zmieniły bramkarza. Stanisława Wypaska między słupkami zastąpił Mirosław Nocek. Bliski obronienia „jedenastki” był Rafał Papciak, który wykonywał ostatniego karnego. Strzał wójta obronił jednak bramkarz Kołaczyc, które w ten sposób wygrały w karnych meczu gospodarze gmin wręczyli drużynom puchary, a przewodniczący Rady Miejskiej w Kołaczycach Edward Zbylut i przewodniczący Rady Gminy Brzyska Stanisław Madejczyk uhonorowali wszystkich zawodników pamiątkowymi medalami. Uczestnicy charytatywnej imprezy żegnali się: do zobaczenia za rok!Mecz był głównym punktem charytatywnego mini pikniku. Dla najmłodszych też było sporo atrakcji ze strefą zabaw i malowaniem twarzy. Druhowie OSP z Brzysk i Kołaczyc prezentowali sprzęt ratowniczy, którym zainteresowały się nie tylko dzieci, ale również dorośli. Do puszki na rzecz Domu Dziecka w Kołaczycach zebrano 2850 złotych. Także sędziowie swoją należność za prowadzenie meczu przekazali na cel edycja Samorządowca Cup była udanym przedsięwzięciem, odbywającym się w przyjaznej, życzliwej atmosferze o co zadbali działacze Liwocza Brzyska na czele z prezesem Józefem Nockiem. Całość prowadziła Katarzyna Lisowska z Urzędu Miejskiego w CupGmina Brzyska – Gmina Kołaczyce 3-3 (1-0) – rzuty karne 4-51-0 Radek Gajda, 1-1 Mirosław Nocek, 2-1 Radek Gajda, 3-1 Piotr Wojdyła, 3-2 Paweł Hap, 3-3 Mateusz RogaczewskiBrzyska: Rafał Papciak – Radek Gajda, Piotr Wojdyła, Józef Nocek, Grzegorz Stanek, Andrzej Kozubal, Marek Biernacki, Maksmylian Brzezowski, Wiesław Krajewski, Stanisław Madejczyk, Łukasz Czech, Arkadiusz Kurowski, Wojciech Kolbusz, Wojciech Myśliwiec, Bartosz Jurkowski, Patryk Ziobro, Grzegorz Stanisław Wypasek – Stanisław Żygłowicz, Dawid Kucik, Adam Iwanicki, Stanisław Nowak, Tomasz Dąbrowski, Paweł Hap, Paweł Nowak, Piotr Dziędzioł, Rafał Reczek, Piotr Zemrys, Mateusz Rogaczewski, Mirosław Nocek, Piotr Sławomir Rak oraz Dariusz Szczepanik i Dariusz Nitka. Widzów około ofertyMateriały promocyjne partnera Wreszcie doczekaliśmy się pierwszego meczu na PGE Arenie Gdańsk. Lechia zremisowała 1:1 z Cracovią. Jak to na początku, nie wszystko było doskonałe, ale wszystkie służby i organizatorzy starali się jak mogli. Tylko ten wyjazd… Lechia Gdańsk - Cracovia 1:1 (1:0)Bramki: Benson (25) - Viśnakovs (69)Lechia: Sebastian Małkowski - Deleu, Sergejs Kožans, Luka Vučko, Levon Airapetian - Fred Benson, Marcin Pietrowski (Piotr Wiśniewski), Mateusz Machaj, Abdou Razack Traore, Tomasz Dawidowski (Paweł Nowak) - Ivans Lukjanovs (Kamil Poźniak). Cracovia: Wojciech Kaczmarek - Krzysztof Nykiel, Mateusz Żytko (Aleksejs Viśnakovs), Arkadiusz Radomski, Miloś Kosanović - Saidi Ntibazonkiza, Mateusz Bartczak, Sławomir Szeliga, Vladimir Boljević (Andraż Struna), Alexandru Suvorov (Rok Straus) - Andrzej Niedzielan. żółte kartki: Dawidowski, Vućko - Szeliga, przed rozpoczęciem spotkania płytę boiska poświęcił Arcybiskup Leszek Głódź, który w towarzystwie Pawła Adamowicza wyszli na murawę. Towarzyszyły im potężne gwizdy widowni. Kolejne gwizdy pojawiły się, gdy prezydent Gdańska dziękował Donaldowi Tuskowi za pomoc w budowie obiektu. Nad trybuną „dopingową” wisiał transparent ze zdjęciem premiera i napisem: "Nie jesteś, nie byłeś, nigdy nie będziesz kibicem Lechii Gdańsk”.Sam mecz zawiódł tłumnie zgromadzoną widownię. Spodziewali się Lechii silnej, walczącej, a zobaczyli całkowicie bezradną, nie mającą koncepcji. Jedyne udane zagrania to były akcje indywidualne. Po jednej z nich Fred Benson otworzył wynik tego spotkania, po wspaniałej akcji z Dawidowskim, gdzie obaj zawodnicy wymienili podanie z klepki, a Benson po minięciu kilku rywali pokonał Karczmarka. I tu granie Lechii się skończyło. Drużyna, która ma walczyć o puchary nie pokazała poza akcją Bensona NIC! A gdyby nie Sebastian Małkowski, wynik mógł być zupełnie tym meczu to goście próbowali grać w piłkę, choć słowo „próbowali” pasuje tu doskonale. Ten mecz był spotkaniem dwóch słabych drużyn, które słabo grały w piłkę. Wyrównującego gola strzelił Viśniakovs, który po kontrze i dobrym prostopadłym podaniu Saidiego pokonał Małkowskiego, który w całym meczu nie popełnił błędów, a w tej sytuacji dostał „kanał”.Na tym emocje w spotkaniu się skończyły. Lechia niby chciała zaatakować, ale bez środkowego kreatywnego pomocnika nic nie da się zrobić…Po meczu powiedzieli:Juri Szatałow (trener Cracovii): Gratuluję Lechii wspaniałego stadionu. Mogę być zadowolony z gry mojego zespołu. Wykonaliśmy plan. Z każdym meczem my będziemy grali lepiej. Remis cieszy, choć mieliśmy w końcówce sytuacje, żeby Kafarski: Mi oczywiście do szczęścia zabrakło zwycięstwa. Komplet ludzi na trybunach, wspaniała atmosfera. Według mnie świetny mecz, wiele sytuacji podbramkowych, za dużo pod naszą. Jeden punkt w tych trzech meczach nie stawia nas w super sytuacji, ale ten punkt pierwszy cieszy i cieszy też fakt, że kolejne mecze będziemy grali przy takiej publiczności. Mam nadzieję, że tym meczem kibice nie zrażą się do przychodzenia na Lechię i doczekają wkrótce pierwszego wbrew temu co mówił Kafarski wiele osób zraziło się do Lechii po tym spotkaniu. Wśród stojących ponad godzinę w korku na parkingu PGE Areny, słychać było głosy, które zapowiadały, że więcej się tu nie z parkingu obiektu trwał ponad godzinę. Pomimo dwóch pasów jezdni, samochody stały w gigantycznym korku na ul. Marynarki Polskiej, a także klinicznej. Przejazd przez Nowy Port, Brzeźno i Zaspę był już odrobinę luźniejszy, choć dotarcie spod stadionu na Zaspę zajęło około godzinę. Na przyszłość policja musi wymyślić jakiś sposób, żeby te korki rozładować Albertowicz Newer news items: - Walka o awans do finału turnieju "Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku" - Medaliści Mistrzostw Polski najlepsi na kortach SKT - Awizowane składy na mecz Lotos Wybrzeże - Start - T-ME 3 kolejka. Wygrał stadion - Afrykanie poza zasięgiem Older news items: - Byli Lechiści ukłuli Arkę - Lotos Wybrzeże - GTŻ Grudziądz LIVE - 18 meczowe Lechii i Cracovii - Prawie jak Derby - Bez marginesu błędu

mecz dwóch lokalnych drużyn